p

zdjecia na tym blogu sa wylacznie moja wlasnoscia,robione przezmnie. jesli jest inaczej staram sie podac adres skad je mam. jeli ktos chcialby wkorzystac zdjecia prosze o kontakt ze mna

poniedziałek, 14 marca 2011

ooooooooooooo echo tylko sie odzywa











zostalo mi sie wspomnienie po paczkach. mialam wrzucic hen milion lat temu ale wciaz jestem w czarnej dziurze i probuje sie z nie wygrzebac,wiec na pocieszenie,paczki

majowababcia

wtorek, 1 marca 2011

GODZINA 22.05




Godzina 22.05 a nam sie gofrow zachcialo. olaboga Mikis sie smieje o tej godzinie bedziesz piekla gofry? a czemu nie? kiedys o 2 w nocy szlismy po czekoladowe lody bo sie nam chcialo to gofrow nie upieke? aty kawe zrobisz misiu ty moj. hahahahha.
no to zesmy sie sprezyli i pieczemy .Przepis z blogu "ksiezniczki w kaloszach"
http://folkmyself.blogspot.com/ czytalam posty i tak mnie wzielo ze nie moglam przestac slinki przelykac.Wyciagnelam produkty .Mikis zapazyl kawusie i podjadamy gorfy.O diecie to moge pomarzyc ,i o figurze osy tez heheh, raczej pszczola mi zostanie taka troche okragla.;)))))))))))
siedzimy z Mikisem i jemy sobie te smaczne goferki ,atu synus wraca od kuzyna.Wow patrze na dziecko moje(20 lat) i pytam a gdzies ty sie synek tak ulul huh? a synek odpowiada nigdzie matka nigdzie . Po jednym piwku to mozna i samochodem jezdzic ,no jasne ze mozna ale raczej nie trzeba bo mozna sie przejechac. Amoj synus malutki na to no Mama piwo pic trzeba zamiast chleba bo gryzdz nie trzeba -i i tu patrz piekny diabelski usmiech z rowniotkimi zabkami.
;))))))))))))))))





ps-przytyk do matki co miala wyrwany zabek ;)
pozdrawiam majowa babcia

sobota, 26 lutego 2011

imieninki chlopca i dziewczynki-czyli ciezki sernik Nieslawy hehe

moze muffinka na zachete?hehe
Dziewczyny dzisiaj post imieninowy.Moj Ksiaze (prawie jak z bajki o zabie gdzie trzeba zabe calowac zeby coc troche do ludzia bylo podobne) ma dzisiaj imieniny. Leniwe to chopisko jak taka zaba siedzi nadymany bo nic slodkiego nie ma ,a sam niepiecze choc cukiernik.Musiala sie ksiezniczka wziac i upiec. Serniczek Misia tak sie nazywa hahhahaha. Nazwa pochodzi od tego ze kiedys w zamierzchlych czasach zachcialo mi sie piec ciasta na zamowienie a ze ja kulawa do pieczenia bo namowilam Mikisa zebysmy ciasta piekli. Jemu przybylo obowiazku a mi wiecej pracy w reklamie hehhe.Udalo sie nie bylo zle ale w miare jedzienia oczywiscie nie ciasta,apetyt rosnie.Otworzylismy sklep i sprzedawalismy nasze czyli misiowe ciasto. Klienci w sklepie slyszeli jak wlolam Misiu -przynies no jeszcze twojego sernika i za kazdym razem kiedy chcieli tego sernika pytali -a misiowy sernik jest?
bo mielismy jeszcze inny z piekarni . i tak sie zostal misiowym sernikiem.
tym razem nie podam przepisu na sernik Misia ale inny na sernik ciezki Nieslawy
.wczoraj rozmawialysmy z kolezanka na temat sernika i doszlysmy do wniosku ze serniki takie co byly pieczone 100 lat temu hehehe byly najlepsze z piekarni w Nowym Porcie w Gdansku. taki gdzie duzo lukru miam pychota.
niestety sernik Misia to tajemnica wiec nie moge zdradzic bo Mikis by mnie zjadl zamiast bekonu na sniadanie heheh
podaje wiec przepis na Ciezki sernik Nieslawy
1kg tlustego twarogu
2/3 szklanki cukru i rodzynek
4 jajka
1szklanka smietany 30%
po dwie kopiaste lyzki maki pszennej i ziemniaczanej
sok z cytryny i skorka
100 g masla lub margaryny
najpierw trzeba zmielic porzadnie twarog -ja to robie w malakserze .mieli sie na twarozek homo.do tego trzeba dodac tluszcz
potem cukier potem maka a potem jajka tak wszystko razem.na koncu smietana i rodzynki ale tylko wrzucic do masy i wymieszac lekko a i zapomnialabym sok z cytryny i skorka.
to sama masa sernikowa
teraz spod
jest to zwykle ciasto kruche -tylko musi byc krotko mieszne bo inaczej zrobi sie guma a ma byc kruce jak herbatnik.
wylozyc kruche ciasto na blaszke na to wylac mase twarogowa i do pieca
180st przez 1.5godziny
i trzeba patrzec jak sie gora ladnie podpiecze powinna lekko pekac wtedy jest dobra.
wyjac sernik do wystudzenia.
wystudzony sernik nakryc najlepiej duza taca gdzie caly sie zmiesci i odwrocic tak zeby ciasto lezalo "plecami do gory" wtedy plecki przykryc jakas ladna serwetka i nakryc wlasciwym talerzem lub taca ozdobna i znow odwrocic tak zeby znow lezalo na pleckach .teraz mozna ladnie polukrowac i posypac jeszcze trosze skorka z cytryny ale niekoniecznie.zapraszam smacznego

ps ile to sie trzeeba zab nacalowac zeby trafic na wlasciwego ksiecia bleeeeeeeee

wtorek, 22 lutego 2011

NA FRASUNEK NAJLEPSZY TRUNEK

Na frasunek najlepszy trunek jak mawial jeden z najlepszych pozytywnych postaci Kapitan Nowicki z przygod Tomka Wilmowskiego.Coprawda ja tu niebede podawac przepisu na napoj wyskokowy ale ,no wlasnie ale przy okazji przegladania blogu Mony wpadl mi do glowy przepis na kwas chlebowy .Wow nawet mi sie zrymowalo hehehe. przepisik cudny tylko skad ja tego chleba wezme.no musze sobie upiec. A ze czlowiek z problemami to by najlepiej jadl cos dobrego no to chlebek upieklam -jeden pszenny taki najzwyklejszy na drozdzach dla mojego Mikisa bo to chlopie to tylko lubi jesc najgorzej niezdrowe rzeczy. Bialy chleb,mieso wieprzowe,i mnostwo ciasta.

a dla siebie chlebek ciemny razowy z dodatkiem miodu ;) a co tam.

przepis na chlebek pszenny
500g maki pszennej zwyklej
+1/2 lyzeczki soli
1 lyzka cukru
15g masla lub soli -jak kto woli ;))))))))))
7g suszonych drozdzy-ostatnio tylko takie uzywam ,bo w Polskim sklepie trudno dostac
300 ml cieplej wody ale nie goracej zeby drozdze sie nie spazyly
wszystko razem wymieszac na koncu dodac wode po trochu .jak nie klei sie zbytnio do reki wlozyc do lekko natluszczonej foremki ,poczekac az wyrosnie i do pieca na 230 a po 15 minutach 200st.trzymac tak z 20 minut az sie ladnie lekko zbrazowi .
przepis na chleb razowy
uwazam ze pyszny
500 g maki razowej grubomielonej.
25g masla
1/2lyzeczki soli
7g suszonyc drozdzy to wychodzi tak kopiasta lyczeka od herbaty
330ml cieplej wody
2 lyzki stolowe miodu
i moze byc mak ,soja.pestki dyni sezam
zmiksowac wszystko razem wedlug listy odstawic do wyrosniecia, jak wyrosnie mozna posmarowac pedzelkiem z woda i posypac pozostaloscia nasion
tak jak poprzednio 230 stopni a potem po 15 minutac 300 .ja pieklam razem z tym ze razowiec dluzej 20 minut siedzial
zycze smacznego .clebek najlepiej smakuje z twarozkiem i dzemem domowej roboty
sfustrowana majowa babcia


czwartek, 17 lutego 2011

malinowe muffiny

Wszedzie na blogach muffinki to i mi sie zachcialo .Znalazlam w sieci podstawowy przepis na szybko ,bo moj lasuch jak nie ma slodkiego to umiera mi prawie na rekach. Jak tylko poczuje zapach ciasta z piekarniak jak reka odjal .Zywy az nadto bo ciagle przylazi i pyta -sa? no sa juz? a kawe zrobic? a zrob.prosze wiec malinowe muffinki i kawa. przepis
250 g maki

2 lyzeczki proszku do pieczenia
2 jajka
250g jogurtu naturalnego
100 g cukru
75 ml oleju
make zmieszac z proszkiem i cukrem dodac , jaja, jogurt i olej
wymieszane wlozyc do foremek muffinkowych piec w 180 st.
smacznego

wtorek, 15 lutego 2011

WALENTY-


oj dawno mnie tu nie bylo . Jakos nie mialam serca do gotowania. Owszem gotuje ale nic takiego nadzwyczajnego. jakis gulasz ,a to kurczak tikka masala .zupke ogorkowa .Naprawde zwykle domowe jedzonko. zwykle nie celebruje WAlentynek bo uwazam ze wole NOC SWIETOJANSKA.

upieklam ciasto wisniowo-malinowe polane czekolada.

oto przepis

kostka masla

duza szklanka cukru.

2 szklanki maki

proszek do pieczenia -duza lycha

4 opakowania wisniowego kislu

opakowanie cukru waniliowego

szczypta soli

4 jaja

i worek malin

maslo zmikosowac z cukrem .dodac jajka i cukier waniliowy szczypte soli. proszek do pieczenia wymieszac z kislem i maka razem wsypac do maslano-jajecznej masy . wymieszane ciasto przelozyc do blaszki wysmarowanej tluszczem i bulka tarta .posypac gore malinami.

piec w w 180 stopni tak okolo godziny.

a polewe potrzebujemy dwie czekolady biale i barwnik spozywczy

rozpuscic zmieszac i polac

podawac wedle uznania przed winem lub tuz po winie ............ hahahahhaha

smacznego

wtorek, 11 stycznia 2011

LEPTOWINA W SOSIE -czyli jak byc dobra zona.

Wczoraj trafila mi sie impeza integracyjna z pracy. Szykowalam sie na nia od rana,poniewaz dawno nigdzie nie bylam to z radoscia poszlam. Wrocilam pozno w nocy,maz niespal ,czekal kiedy wroce i jakos tak mi sie wrocilo po polnocy. Ze smiechen na ustach i jeszcze dluga godzine opowiadalam mu swoje wrazenia. Rano obudzil sie do pracy i stwierdzil, ze to moja wina ze sie niewyspal. A ja moglam jeszcze pospac i tak pomyslalam ze moze jakis dobry obiadek zrobie ,podlize sie hehe.Moze znow jakas imprezka sie trafi tym bardziej ze wolowine mialam przygotowana dzien wczesniej a umnie od myslenia do czynu krotka droga tym bardziej jesli ma sie mi przysluzyc. miam ,miam




male migawki z imprezki ,drinki po angielsku.Szefostwo ustawilo 30 szklanek z mocnym alkoholem na to 30 kieliszkow z jakims slodkim alkoholem chyba jakis mocny likier. pchnal jeden kieliszek i wszystkie posypaly sie jak domino.Wpadlo do srodka i tak sie to pilo.Wyrazny smak mocnego alkoholu i slodki przenikaly sie razem.



pzygotowania do wyjscia





jeszcze male poprawki gdzieniegdzie




przepis na PIECZEN PO ANGIELSKU-SZPIKOWANA WOLOWINA


potrzebujemy

marynata

3 lyzki soku z cytryny

lyzka oliwy

czubata lyzka ziol prowanslskich

duzy ladny kawalek wolowiny pieczeniowej(zrazowka .rostbef )

pare zabkow czosnku.

troche sloniny (ja dalam dwa duze paski w plasterkach)
skladniki
=- 2 lyzki oliwy i masla

2cebule

lisc laurowy

3 ziarenka ziela angielskiego
2 nieduze marchewki
kawalek selera
mala pietruszka
sol,pieprz i lyzka przecieru pomidorowego
najpierw dzien wczesniej trzeba zamarynowac miecho w podanej marynacie .Wystaczy wszystko razem wymieszac i do lodowy na noc
drugi dzien zamarynowane miecho ponakluwac -w dziurki powkladac zabki czosnku i posiekanej sloniny
wrzucic to na patelnie z tluszczem czyli z oliwa i maslem.Obsmazyc z wszystkich stron. zeby scielo sie bialko. Obsmazony kawalek miecha wlozyc do garnka wiekszego niz mieso zeby niewystawalo gora. Pozniej na pozostalym tluszczu zrumienic cebule grubo pokrojone w plasty i wrzucic do gara. Wlac tyle wody zeby zakrywalo mieso,dodac ziele i liscie i jak sie zacznie gotowac to dorzucic obrana marchewke pokrajana w duze czesci i seler i pietruszke.Przyprawic sola i pieprzem. Przykryc i gotowac ,co jakis czas przewracac zeby ladnie sie obgotowalo-na malym ogniu gotowac godzine lub troche dluzej az mieso bedzie miekkie. obgotowane mieso wyjac wlozyc do zaroodpornego polmiska.Sos zmiksowac ,dodac przeciez pomidorowy.Polac mieso na polmisku wstawic do piekarnika i troche podpiec-tak z pol godzinki. a potem mozna juz podawac. super smakuje z pieczonymi ziemiakami
przepis na mocny drink karnawalowy
na jedna porcje
1ooml czystej wodki
50ml soku z jablek
sok z 1 cytryny
jeden kieliszek wisniowki lub likieru wisniowego tego co jest slodsze
wymieszac wodke sok z jableki sok z cytryny w szerokiej szklance
wlozyc do srodka kieliszek ze slodkim alkoholem i mozna pic .
smacznego